msj


Opiekunem grupy jest ks. Rafał Mucha.

Spotkania odbywają się w pierwszy wtorek miesiąca po Mszy św. wieczornej 

w kawiarence „Centrum Pielgrzymkowego”.

                      

O, święty Józefie, strzeż domu naszego

i uproś nam błogosławieństwa Bożego.

Tutaj w naszym małym gronie,

weź nas wszystkich w swą obronę.

Ażeby miłość i jedność w nas się pomnażały,

pokój i radość nam towarzyszyły.

By nasze uczynki cnotami były ozdobione

i wysłużyły nam kiedyś niebieską koronę.

O to Cię błagamy gorącymi prośbami,

bądź i przebywaj pomiędzy nami.

Z ufnym spojrzeniem ciebie błagamy

i klucze do szczęścia domowego wręczamy.

Oddalaj wszystko, co by domowi naszemu szkodziło

lub niebezpieczeństwo nam jakie groziło.

Ach zamknij wszystkich także i mnie,

w sercu Jezusa błagamy Cię.

Ażeby nam tu, wszystkie dni schodziły,

jak niegdyś w domu nazaretańskim były. Amen.


sw Jozef - figura

19 marca w uroczystość św. Józefa powołaliśmy do życia w naszej parafii i sanktuarium nową wspólnotę formacyjną – są to mężczyźni św. Józefa. Na pewno na wstępie trzeba postawić pytanie: Kim oni są? Otóż w dzisiejszych czasach istnieje wiele przeszkód na drodze wiary, a Mężczyzna Świętego Józefa to człowiek, który szuka Boga w swoim życiu, który tak po męsku chce wiarę pogłębiać i w swojej rodzinie do Boga się zbliżać. Mężczyźni Świętego Józefa to ludzie, którzy powierzają swoje życie Jezusowi Chrystusowi. W realizacji tego zadania pomaga przykład św. Józefa.

Dziś świat potrzebuje mężczyzn, Kościołowi potrzeba mężczyzn, rodzinie potrzeba mężczyzn…twardych mężczyzn, mocnych, silnych mężnych…Taki był z pewnością św. Józef. Chcemy się w niego wpatrywać. Dziwna to postać i bardzo tajemnicza. W Biblii nie mamy zapisanego ani jednego Jego Słowa. Stąd wiemy o Nim bardzo niewiele. 
Wiemy, że pochodził z rodu Dawida, że był zaślubiony z Maryją. Tradycja podaje, że był sporo od Maryi starszy i, że zmarł, zanim Chrystus rozpoczął swoją publiczną działalność. 

Józef był cieślą, człowiekiem pracy, miał swoje życiowe plany. Zapewne chciał żyć spokojnie i po cichu, chciał mieć kochającą rodzinę. Kochał Maryję, z którą był zaślubiony. Oto nagle znalazł się w sytuacji, której za nic nie mógł zrozumieć: Maryja spodziewała się dziecka i Józef dobrze wiedział, że to nie będzie Jego dziecko. W pierwszej chwili chciał Ją potajemnie oddalić, aby nie narażać jej na surową karę za cudzołóstwo. Dopiero Boża interwencja zmieniła Jego plany. Józef uwierzył Bogu i od tej pory stał się ziemskim opiekunem Jezusa. Uwierzył, choć do końca ani nie znał, ani tym bardziej nie rozumiał Bożych planów. Zapewne liczył na to, że Pan Bóg będzie się wyjątkowo troszczył o swojego Syna. Ale całe jego życie stało się czymś, czego na pewno się nie spodziewał. Tymczasem najpierw trzeba było wędrować do Betlejem z ciężarną żoną, a potem cierpieć, bo nie znalazło się miejsce i Dzieciątko urodziło się w jakiejś grocie. Zaraz potem z tym malutkim Dzieciątkiem trzeba było uciekać do obcego kraju, do nieznanych ludzi. A później, kiedy Jezus miał 12 lat trzeba było przez 3 dni szukać Go w Jerozolimie pełnej pielgrzymów. Okazało się, że Jego życie było o wiele trudniejsze niż się spodziewał. Ale mimo tego nie ma w Ewangelii ani jednego słowa skargi, która by od Niego wypłynęła. Patrząc na św. Józefa widzimy jak bardzo trudno jest zrealizować wolę Bożą w swoim życiu. 

Co może powiedzieć św. Józef dzisiejszemu światu, dzisiejszemu człowiekowi, każdemu z nas. Może to, że w każdej sytuacji życia można bezgranicznie zaufać Panu Bogu. Może to, że nie trzeba wcale rozumieć do końca Bożych planów, nawet w swoim życiu. Może to, że być mężczyzną, mężem, ojcem, to przede wszystkim znaczy troszczyć się, być odpowiedzialnym, że kochać, to znaczy dawać samego siebie dzień po dniu, dawać swoją pracę, opiekę, poświęcenie. Może tego, że nie ten jest wielkim człowiekiem, który dużo i pięknie mówi, ale ten, kto cicho i bez wielkiego rozgłosu potrafi czynić dobro. Św. Józef pokazuje nam całym swoim życiem – co to znaczy kochać Pana Boga, co to naprawdę znaczy służyć. Patrząc na św. Józefa widzimy jak bardzo nie pasuje do dzisiejszego świata, a raczej do tych wzorów, które świat dzisiejszy przed nami stawia. Jakże bardzo nam dziś potrzeba takich ludzi jakim był św. Józef. Ludzi, którzy nie tyle szukają zaszczytów i stanowisk, co swoje życiowe zadanie traktują jako służbę. Może potrzeba, aby każdy z nas zastanowił się, ile w nim jest postawy św. Józefa. Czy tak jak o­n swoje życie staram się traktować jako służbę? Czy potrafię służyć Panu Bogu i ludziom? Tej trudnej sztuki chcemy uczyć się na spotkaniach formacyjnych…na które serdecznie zapraszamy.