Historia - Informacje

Historia naszej parafii

 

Początki parafii piekarskiej sięgają 1303 roku, kiedy to miała powstać parafia pod wezwaniem św. Bartłomieja Apostoła. Kroniki parafialne z wieku XVII prowadzone przez Księzy jezuitów, którzy wówczas opiekowali się parafią piekarską podają, że konsekracja drewnianej świątyni miała miejsce w roku 1318. Przyjmując obie daty za wyznacznik początku kultu sprawowanego w Piekarach można uznać, że trwa on już co najmniej 700 lat. 

 

Pierwsza ikona Matki Bożej

Skromne informacje z początków istnienia świątyni uniemożliwiają precyzyjne określenie, kiedy w jej bocznej nawie pojawiła się  pierwsza ikona przedstawiająca Matkę Bożą. Nieznany jest także autor obrazu. Historycy zgodni są jednak co do tego, że ikona pochodzi z XV wieku. Została namalowana na lipowej desce o wymiarach 129 cm długości i 92 cm szerokości. Przedstawia Matkę Bożą z Dzieciątkiem w lewej ręce. W prawej dłoni Maryja trzyma jabłko – symbol Ewy. Dzieciątko unosi prawą rączkę w geście błogosławieństwa, a w lewej trzyma ewangeliarz. Wizerunek jest utrzymany w typie Hodegetrii (Przewodniczki) i nawiązuje do malarstwa bizantyjskiego. Wyprzedzając nieco późniejszy bieg historii warto wspomnieć, iż pierwotny wizerunek Maryi znajduje się obecnie w Opolu, a w Piekarskim Sanktuarium cześć odbiera tzw. „udana kopia” pochodząca z wieku XVII.

 

Początek kultu maryjnego w Polsce

Przełomowym momentem w dziejach kultu maryjnego stało się objęcie piekarskiej parafii przez ks. Jakuba Roczkowskiego. Nowy proboszcz był człowiekiem młodym i energicznym. Jedną z jego pierwszych decyzji było przeprowadzenie remontu kościoła. Przy tej okazji oczyszczono także obraz Matki Bożej z bocznego ołtarza. Odnowienie obrazu spowodowane było także niezwykłym zjawiskiem, które kroniki parafialne utrwaliły wspominając, iż „z ikony wydobywał się miły zapach róż”. Proboszcz zachęcony tym nietypowym znakiem umieścił ikonę w głównym ołtarzu. Wydarzenie to miało miejsce 27 sierpnia 1659 roku i uznawane jest za początek właściwego kultu maryjnego w Piekarach. Za sprawą ks. Roczkowskiego zainicjowane zostały wspólne modlitwy przed obrazem o ożywienie wiary i większą miłość do Maryi. Życie religijne parafii zaczęło się dynamicznie rozwijać. 

 

Sława obrazu

Sława Obrazu rozszerzała się, a wraz z nią do Piekar ściągać zaczęli liczni pielgrzymi. W 1676 roku mieszkańcy sąsiednich Tarnowskich Gór przybyli do Matki Bożej, modląc się o uzdrowienie i wybawienie od epidemii zarazy, jaka wybuchła w ich mieście. Jako że zaraza ustąpiła, złożyli uroczyste ślubowanie, iż co roku będą pielgrzymować do Piekar w podzięce za wielką łaskę, jaką uprosiła dla nich Matka Najświętsza. Ślubu dochowali i aż do dzisiaj pielgrzymka tarnogórska z wdzięcznością przybywa do Piekarskiej Pani w pierwszą niedzielę lipca. Z czasem tradycja pielgrzymek ślubowanych objęła także inne miasta i parafie, które z ufnością zmierzają do Tej, którą zaczęto wówczas nazywać „Mater Admirabilis”, czyli Matką Przedziwną.

 

Nasilający się ruch pielgrzymkowy skłonił ks. Roczkowskiego do podjęcia starań o utworzenie w Piekarach nowej placówki jezuickiej, bowiem od 1651 roku pracowali tu także duchowi synowie św. Ignacego z Loyoli. Komisarze biskupi z Krakowa niechętni pomysłowi Proboszcza uznali świadectwa uzdrowień za fałszywe, a samego proboszcza oskarżyli o nadużycia względem nazywania obrazu „cudownym”. Ksiądz Roczkowski został postawiony przed sądem biskupim i został skazany na miesiąc aresztu, który odbył w zamku biskupim w Siewierzu. Decyzją biskupa obraz został usunięty z ołtarza głównego i ukryty w szafie w zakrystii. Pod groźbą ekskomuniki zakazano kapłanom mówić o piekarskiej ikonie „cudowna”. Te dramatyczne wydarzenie spotęgowały emocje społeczne. Ludzie nie tylko gorliwiej modlili się do Maryi, ale pielgrzymowali do Niej z coraz odleglejszych miejsc. By nie potęgować konfliktu, ostatecznie proboszcz Roczkowski złożył rezygnację z ze swojej funkcji.

 

Mimo takiego biegu spraw, sytuacja wciąż pozostawała napięta. Jezuitom utrudniano objęcie piekarskiej parafii, a obraz zgodnie z decyzją biskupa pozostawał w zakrystii.Oficjalnie ojcowie jezuici przejęli parafię 20 maja 1678 roku. Początek nowej, prawie 100-letniej ery w historii kultu maryjnego nie należał jednak do udanych. Zakonników oskarżono o to, że 3 maja w święto Królowej Polski otworzyli szafę z wizerunkiem Cudownego Obrazu, zezwalając parafianom oddać hołd Piekarskiej Pani. I tym razem audytor biskupi uznał kult maryjny w Piekarach Śląskich za oszustwo. Konflikt zażegnano 25 marca 1679 roku, gdy kościół i obraz pod opiekę wziął cesarz Leopold I. Szafa w zakrystii została ponownie otwarta, a miesiąc później ojcowie umieścili obraz w ołtarzu głównym. Liczba pielgrzymów gwałtownie wzrosła. W maju władza biskupia po raz kolejny zażądała zamknięcia obrazu i tym samym zabroniła publicznego oddawania czci Pani Piekarskiej.

 

Wybuch zarazy

Wkrótce jednak doszło do przełomu. Z początkiem 1680 roku wybuchła zaraza w Czechach. Morowe powietrze – jak ówcześni nazywali nieznany wirus – zabijało tysiące ludzi. Wierni zwrócili się o pomoc do Piekar. W ten sposób doszło do niezwykłej peregrynacji. Cudowny Obraz wyruszył w drogę do Pragi i Hradec Kralove. Podczas tej wędrówki w stolicy Czech doszło do licznych uzdrowień. Prażanie gorliwie modlili się dniami i nocami przed ikoną Piekarskiej Pani. 10 marca w katedrze św. Wita abp praski Jan Fryderyk Waldstein publicznie mianował ikonę Maryi z Piekar obrazem „Cudownym i Łaskami Słynącym”. Wypowiedział to, o czym piekarzanie wiedzieli przez kilka dziesięcioleci, i o co tak gorliwie walczyli. Od tego momentu Piekary Śląskie zaczynają funkcjonować w świadomości społecznej jako główne na Górnym Śląsku miejsce kultu Maryi. Być może właśnie to sprawiło, że król Jan III Sobieski, idąc z odsieczą na Wiedeń w 1683 roku, za namową mieszkańców sąsiedniego Bytomia, zbacza z zaplanowanego szlaku i pieszo przybywa do piekarskiego kościoła, by pokłonić się Maryi. Jako wotum pozostawił w Sanktuarium Piekarskim złoty kielich i patenę, które obecnie służą do najbardziej uroczystych celebracji liturgicznych. Zwycięstwo króla Sobieskiego przyczyniło się również do popularności Piekar daleko poza granicami Śląska. Kolejni monarchowie to tutaj właśnie podpisywali „pacta conventa”, czyli dokumenty umożliwiające im faktycznie objęcie władzy. Tak uczynił  w 1697 roku król August II Mocny i w roku 1734 król August III Sas.

 

Pod opieką jezuitów piekarska parafia znajdowała się do 1776 roku, kiedy doszło do kasaty zakonu na Górnym Śląsku. Coraz liczniej przybywające pielgrzymki, nawrócenia i uzdrowienia, a wraz z nimi pogłębienie pobożności m.in. przez coraz częstsze odprawianie nabożeństw sprawiły, że Sanktuarium od świtu do zmierzchu tętniło życiem. Prestiż Piekar niewątpliwie wzrastał. Trzeba pamiętać, że w miejscach, które wybrała Maryja, jako źródło Bożych łask, przeplatają się chwile radości i smutku. I tak też było w 1703 roku, kiedy w ołtarzu odkryto brak właściwego obrazu. Sytuacja ta była skutkiem lęku przed wojną oraz możliwą profanacją wizerunku Maryi. 20 lipca 1702 roku ikonę przedstawiająca Panienkę Piekarską w tajemnicy wywieziono do Opola. W ołtarzu kościoła piekarskiego umieszczono jedną z kilku tzw. „udanych kopii”. W katedrze opolskiej Cudowny Obraz z Piekar został przeznaczony do publicznej czci i już nigdy, pomimo wielu starań, do Piekar nie wrócił. Co więcej w roku 1983 został przez Jana Pawła II koronowany jako MB Opolska.

 

Działalność ks. Jana Alojzego Ficka

Znaczącym okresem w dziejach kultu maryjnego i historii sanktuarium w Piekarach Śląskich jest działalność ks. Jana Alojzego Ficka (Fietzka), który proboszczował tutaj od 1826 do 1862 roku. Przez swą szeroką działalność społeczną i religijną zyskał zasłużone miano „Apostoła Śląska”. Napis na tablicy nagrobnej wmurowanej w posadzkę przed ołtarzem głównym obecnej świątyni mówi sam za siebie: „sacerdos eximius”, co znaczy „kapłan wyjątkowy”. Te słowa być może najpełniej i jednocześnie najkrócej wyrażają prawdę o ks. Ficku. Kapłan ten przybył do Piekar w okresie, kiedy wśród Polaków żyjących pod zaborami zaczynała budzić się ich świadomość narodowa. Wiedział, że należy wyjść jej naprzeciw, mocniej podbudować, podsycić drukowanym słowem, wzmocnić polską książką. Dlatego też zawiązane zostało „towarzystwo doskonalenia się w języku polskim”, którego członkami byli górnicy, rzemieślnicy i chłopi. Niebawem ks. Ficek uczynił kolejny krok i zaczął wydawać książki w języku polskim, co spotkało się z ogromnym entuzjazmem nie tylko wśród parafian. Ksiądz Ficek to jednocześnie pionier tzw. katolicyzmu społecznego, stanowiącym silny fundament, na którym wzniesiona została prawdziwa duchowa stolica Śląska, jaką nazywane są dzisiaj Piekary.

 

W działalności „Apostoła Śląska” można wydzielić cztery zasadnicze nurty: budowa nowego kościoła i zainicjowanie budowy kalwarii, wsparcie działalności wydawniczej, akcje trzeźwościowe i działalność patriotyczna, charytatywna. Niewątpliwie wybudowanie nowego kościoła stanowiło odpowiedź na najbardziej podstawowe oczekiwanie zarówno parafian, jak i pielgrzymów, którzy nie byli w stanie pomieścić się w dotychczasowym kościółku. Do Piekar przybywało w tamtym czasie coraz więcej pątników w związku z tym, że władze zakazały pielgrzymowania na Jasną Górę. Budowa nowej świątyni z dwoma strzelistymi wieżami po raz pierwszy prowadzona była z pieniędzy zwykłych robotników i chłopów, a nie tylko ze środków bogatych dobroczyńców. Proboszcz piekarski wyemitował także specjalne akcje „płatne w niebie”. 22 sierpnia 1849 roku odbyła się konsekracja nowego kościoła mariackiego. Dokonał jej kard. Melchior von Diepenbrock, biskup wrocławski. Na pamiątkę tego wydarzenia do Sanktuarium ofiarowana została monstrancja z 1710 roku, wykonana przez złotnika Marcina Vogelhunda, wykonana na polecenie żony Leopolda I, cesarzowej Eleonory. Monstrancję zdobią kamienie szlachetne pochodzące z biżuterii, jaką nosiła cesarzowa.

 

XX wiek

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości i późniejszym przyłączeniu części Górnego Śląska do macierzy, utworzona została na jego terenach nowa diecezji. Z inicjatywy  ówczesnego administratora Górnego Śląska, sługi Bożego kard. Augusta Hlonda podjęto myśl o koronacji cudownego Obrazu. Udało się ją zrealizować 15 sierpnia 1925 roku w Uroczystość Wniebowzięcia NMP, kiedy to nuncjusz apostolski kard. Wawrzyniec Lauri nałożył na skronie Maryi i Dzieciątka złote korony papieskie, ufundowane przez Piusa XI. W czasie II wojny światowej dochodzi do świętokradztwa, którego nieznani sprawcy dopuścili się w nocy z 7 na 8 grudnia 1940 roku. Wówczas skradziono papieskie korony. Pobożny śląski lud zrekompensował tę stratę 13 czerwca 1965 roku, gdy rekoronował swą opiekunkę i orędowniczkę. Uroczystościom koronacyjnym na Wzgórzu Kalwaryjskim przewodniczył sługa Boży kard. Stefan Wyszyński, a uczestniczył w nich także ówczesny biskup Krakowa Karol Wojtyła. Od 1 grudnia 1962 roku decyzją papieża Jana XXIII kościół piekarski szczyci się godnością bazyliki mniejszej.

 

Czas komunizmu przyniósł niestety drugą profanację Piekarskiej Madonny. W roku 1984 tak jak i za pierwszym razem, pod osłoną nocy korony zniknęły. W tym przypadku myśl o przywróceniu należnej czci Matce Sprawiedliwości i Miłości Społecznej pojawiła się niemal natychmiast, a trzecia koronacja Cudownego Obrazu miała miejsce już 15 września 1985 roku. Korony wykonane przez brata Mariana Jastrzębskiego z Niepokalanowa nałożył biskup katowicki, Herbert Bednorz. Ostatnim akcentem w burzliwej historii Piekarskiej Ikony jest zwrócenie przez arcybiskupa Wiktora Skworca koron, które zdobiły skroń Maryi od roku 1965 do 1984. Znalezione one zostały niebawem po kradzieży, jednak dopiero w roku 2015 trafiły z powrotem do Piekar. Zniszczone i ograbione ze szlachetnych kamieni, zostały odnowione i podczas audiencji generalnej na Placu św. Piotra w Watykanie podane do pobłogosławienia papieżowi Franciszkowi przez ks. proboszcza Władysława Nieszporka. Obecnie zostały one umieszczone obok Cudownego Obrazu, na którym znajdują się korony z roku 1985. Pod nimi zawieszono także złoty krzyż biskupi, wotum wdzięczności arcybiskupa Skworca za 5 lat posługi w archidiecezji katowickiej.

 

Po trudnych czasach represji komunistycznych, kiedy to Piekary stanowiły miejsce walki o godność robotników, ostoję wiary Ślązaków, a także źródło katolickiej nauki społecznej, przyszedł moment by odzyskaną wolność dobrze zagospodarować. To niełatwe zadanie potrzebowało właściwych kierunkowskazów, czerpiących swe źródło z Ewangelii. W wolnorynkowej gospodarce prawa pracowników wcale nie zostały należycie zabezpieczone. Upadające zakłady przemysłowe, niewydolne górnictwo, hutnictwo oraz szalejące bezrobocie stało się powodem do wytężonej modlitwy, która donośnym głosem wydobywała się z gardeł dziesiątek tysięcy mężczyzn i kobiet, które do Piekar przybywały po umocnienie w ramach swoich pielgrzymek stanowych. Podobnie jak w latach 1965 – 1978 kard. Karol Wojtyła, tak i jego następcy kontynuują piękną tradycję przewodniczenia męskim pielgrzymkom, które odbywają się nieprzerwanie od roku 1947 w ostatnią niedzielę maja i gromadzą rzesze mężczyzn i młodzieńców, co stanowi ewenement na skalę światową.

 

Współczesność

Współczesną historię Sanktuarium rozpoczyna rok Wielkiego Jubileuszu 2000-lecia chrześcijaństwa. Połączony był on w Piekarach z obchodami 75. rocznicy koronacji oraz utworzenia (archi)diecezji katowickiej. 12 września 2000 na Obraz Piekarski nałożono srebrną zasłonę, przedstawiającą panoramę miasta Piekary Śląskie oraz górującą nad nią podobiznę Maryi z Dzieciątkiem. Symbolizuje ona szacunek i cześć ludu śląskiego wobec Matki Bożej. Każdego dnia przed pierwszą Mszą św. obraz odsłaniany jest przy melodii specjalnie skomponowanych fanfar, a po ostatnim nabożeństwie równie uroczyście zasłaniany.

 

Matka Boża Piekarska obdarowywana była wieloma tytułami i imionami. Tym najwcześniej odnotowanym jest określenie Mater Admirabilis –  Matka Przedziwna. Z racji licznych uzdrowień pielgrzymujących do niej Ślązaków wzywana była „Uzdrowienie chorych”. Natomiast w okresie, kiedy szczególnym problemem było płacenie robotnikom zamiast pieniędzmi alkoholem, ci którzy wymodlili trzeźwość nazywali Ją Ucieczką grzeszników. Niezmiennie na przestrzeni dziesiątków lat wierni zwracają się do Maryi Piekarska Panienko. Zaś w czasie II wojny światowej zaczęto nazywać Matkę Bożą Piekarską Gospodynią Śląska, co korespondowało z tym, że stała się także patronką diecezji, Chociaż liczne tytuły Maryi stworzyły z czasem swoista litanię, którą w modlitewnej formie zebrał bp Herbert Bednorz, to niewątpliwie najpiękniejszym tytułem obdarzono Matkę Bożą Piekarską dopiero pod koniec minionego stulecia. Od 1983 roku nosi Ona imię Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej. Twórcą tego określenia jest wieloletni Piekarski pielgrzym – św. Jan Paweł II, który podczas spotkania ze Ślązakami na katowickim lotnisku Muchowiec w ramach swojej drugiej pielgrzymki do ojczyzny odwdzięczył się Maryi za opiekę, jaką nieustannie obdarza Jego posługę apostolską. Wówczas również papież ofiarował Piekarskiemu Sanktuarium złoty różaniec. Jest to trzecie – po stule i paschale ofiarowanych w 1979 roku na Jasnej Górze – wotum papieskie.

 

14 sierpnia 2008 roku zakończono ważny etap renowacji Bazyliki. Obok pięknie odnowionej elewacji zewnętrznej, odrestaurowanych wież, zamontowanej iluminacji i uporządkowaniu terenu wokół kościoła, przyszedł czas na dostosowanie prezbiterium do aktualnych przepisów liturgicznych. Od czasu Soboru Watykańskiego II, gdy kapłan zwrócony jest twarzą do wiernych, bazylika oczekiwała na konsekrację nowego ołtarza i ambony, które zarówno pod względem estetycznym, jak i symbolicznym dopełniłyby piękna świątyni. Przez 25 lat funkcję tę spełniały dzieła odlane z metalu autorstwa Zygmunta Brachmańskiego, które po papieskiej pielgrzymce do Polski w roku 1983 trafiły tutaj z lotniska Muchowiec. Nie spełniając jednak podstawowego wymogu, by wykonane były one  z kamienia, trafiły ostatecznie do kaplicy poświęconej polskiemu Papieżowi w katedrze Chrystusa Króla w Katowicach. W wigilię Uroczystości Wniebowzięcia NMP, biskup Józef Kupny konsekrował ołtarz i ambonę wykonane z białego marmuru i ozdobione mozaikami przedstawiającymi Baranka Paschalnego (ołtarz) oraz Gołębicę – Ducha Świętego (ambona). Prezbiterium wzbogaciło się również o odnowione XIX-wieczne lichtarze i kandelabry. Nowa posadzka z brązowego granitu i 16 dębowych krzeseł dla księży celebrujących Ofiarę Eucharystyczną stworzyły warunki umożliwiające piękne sprawowanie kultu Bożego.

 

Ostatnie lata

4 lipca 2009 roku oficjalnie rozpoczęły się obchody jubileuszu 350-lecia kultu maryjnego w Piekarach Śląskich. Jubileusz zainicjowało otwarcie wystawy „Mater Admirabilis – 350 lat obecności”. Ekspozycja dostępna jest dla zwiedzającym w trzech salach nowego budynku Muzeum Sanktuaryjnego (sala główna, papieska, kalwaryjska), usytuowanego za probostwem. Można tam zobaczyć m.in. wota i dewocjonalia składane Piekarskiej Pani począwszy od XVII wieku jako wyraz najwyższej czci czy w dowód wdzięczności za uzdrowienia. Wśród nich są te najcenniejsze – papieskie: stuła, paschał i złoty różaniec ofiarowane przez św. Jana Pawła II. Ponadto eksponowane są kielichy mszalne i inne naczynia liturgiczne wykonane ze złota i srebra – dary króla Jana III Sobieskiego, proboszczów: ks. Roczkowskiego, ks. Jana Ficka oraz współczesne, a wśród nich dary trzech Prezydentów RP i odlany z czystego złota kielich wotywny z medalionami upamiętniającymi obchody jubileuszu roku 2009 – dar wszystkich czcicieli Matki Bożej Piekarskiej. W specjalnym miejscu umieszczono monstrancję cesarzowej Eleonory. Wystawę zdobią liczne wizerunki Matki Bożej Piekarskiej, repliki koron, a także reprodukcje zdjęć począwszy od lat 30-tych XX wieku aż po chwilę obecną. Podziwiać można szaty liturgiczne ze wszystkich trzech koronacji. Najnowszym eksponatem są różańce ofiarowane przez papieża Benedykta XVI oraz papieża Franciszka, przypominające o konieczności modlitwy za następców św. Piotra w ich arcytrudnej posłudze duszpasterskiej. Duchowe znaczenie 350-tej rocznicy kultu maryjnego w Piekarach zostało podkreślone podczas misji świętych prowadzonych przez ojców oblatów z Koszutki.

 

Od wieków Ślązacy przychodzą do Maryi ze swoją codziennością. Proszą i dziękują za łaski, nierzadko także za dokonane za Jej wstawiennictwem cuda. Zapewniają w ten sposób o swojej wierności i słowa dotrzymują, gromadząc się co wtorek na nieustającej nowennie do MB Piekarskiej oraz na wielu innych nabożeństwach, które szczelnie wypełniają codzienne funkcjonowanie sanktuarium. Widać to szczególnie podczas pielgrzymek stanowych: mężczyzn w ostatnią niedzielę maja i kobiet w sierpniu, w niedzielę po Wniebowzięciu NMP. Mówi się, że tysiące pielgrzymów zdążających do sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej, to znak Kościoła żywego, wciąż tętniącego pragnieniem głoszenia Dobrej Nowiny o zbawieniu na wszystkich krańcach ziemi. W te dni Śląsk zamiera i w ciszy wsłuchuje się w głos płynący z Piekar Śląskich – duchowej stolicy Górnego Śląska.


Ks. Jan Alojzy Fietzek

Ks. Jan Ficek (1790 - 1862)

 

Duszpasterz

Jan Nepomucen Alojzy Ficek (Fietzek) urodził się w Wielkim Dobrzeniu 9 (10) V 1790r. Święcenia kapłańskie otrzymał 19 VII 1817r. z rąk bp. Jana Pawła Woronicza. Przez trzy lata był duszpasterzem w Czeladzi k. Siemianowic. W latach 1820-1826 był najpierw administratorem, a później proboszczem w Piekarach Śląskich. W 1834 r. został mianowany dziekanem bytomskim, rok później komisarzem pszczyńsko-bytomskim, a w 1838r. kanonikiem honorowym wrocławskiej kapituły katedralnej. Zmarł 18 II 1862r. Został pochowany w podziemiach piekarskiego kościoła. Na płycie grobowej umieszczono słowa, jakże trafnie określające jego postać: Sacerdos eximius (Kapłan wyjątkowy).

Ksiądz Jan Ficek zasłynął jako znakomity kaznodzieja i rekolekcjonista, organizator misji ludowych i krzewiciel trzeźwości, wreszcie orędownik polskości na Śląsku. Był również animatorem polskiego ruchu wydawniczego. Wspólnie z Teodorem Heneczkiem doprowadził do założenia drukami w Piekarach, gdzie drukowano w języku polskim modlitewniki, żywoty świętych i prasę katolicką. Wspólnie z nim w latach 1848-1850 wydawał 'Tygodnik Katolicki'.

Był również twórcą licznych bractw i stowarzyszeń kościelnych. Jako pierwszy na Śląsku kapłan rozpoczął odprawianie nabożeństwa majowego. Zachęcał do częstego odprawiania Drogi Krzyżowej. Dzięki jego staraniom w 1849 roku ukończono budowę w Piekarach, znanym ośrodku kultu Matki Boskiej, nowego kościoła, wzniesionego ze składek parafian i licznie przybywających do sanktuarium pielgrzymów. Nade wszystko jednak zasłynął jako organizator pracy trzeźwościowej na Śląsku.


Początki działalności trzeźwościowej

Druga połowa osiemnastego wieku to okres zalewu pijaństwa, ogarniającego wsie i miasteczka Górnego Śląska. Jego przyczyną stała się powszechna uprawa ziemniaków. Nadwyżki w ich produkcji kierowano do licznych gorzelni (podobnie czyniono też z nadwyżkami zboża), co przyczyniło się do wzrostu produkcji wysokoprocentowych alkoholi. Pod koniec stulecia produkcja wódki w porównaniu z wyrobem piwa wzrosła już czterokrotnie. Spożycie alkoholu mimo ubóstwa ludności było wysokie, karczmarze bowiem dawali chłopom wódkę na kredyt.

Na Śląsku jedna karczma przypadała na 250 mieszkańców. W niektórych miejscowościach regionu były one jeszcze liczniejsze. W parafii mysłowickiej na przykład na 2400 mieszkańców przypadało 16 karczm, czyli jedna na 150 osób; podobnie w Tarnowskich Górach, gdzie przy liczbie 3900 parafian było 26 szynków. Karczmy prowadzili Żydzi, którzy od połowy XVIII wieku licznie się tu osiedlali.

Wzrastające na Górnym Śląsku pijaństwo przez długi czas traktowane było przez duchowieństwo wyłącznie w kategoriach moralnych. Pierwszym, który zwrócił uwagę na ten problem jako główny powód degradacji społecznej Górnoślązaków, był ks. Jan Alojzy Ficek. W swej działalności wykorzystał on doświadczenia proboszcza z Siołkowic, ks. K. J. Equarda, który 17 XII 1843r. założył w swojej parafii Towarzystwo Trzeźwości. Nie miało ono jednak większego 'wzięcia' wśród parafian siołkowickich. Tego, co nie udało się ks. Equardowi, dokonał ks. Ficek. Obaj zresztą wymieniali ze sobą doświadczenia dotyczące powstrzymania fali alkoholizmu. Ks. Ficek prowadził także korespondencję z innym wielkimi działaczami trzeźwościowymi, m.in. z księdzem K. M. Selingiem z Osnabrück oraz irlandzkim działaczem trzeźwościowym o. Theobaldem Mathew.

 

 

Ks. Ficek publicznie odmawiał w kościele modlitwę w intencji osób uzależnionych od alkoholu - Memorare oraz modlitwę w formie wiersza, którą sam ułożył: 'Ach Najświętsza Panno z Piekar wizerunku, Uprośże już pomoc od zgubnego trunku! Uproś dawną trzeźwość, a z nią chleba dostatek, Boć już płacze z głodu dużo nędznych dziatek'.

Początek akcji trzeźwości miał dać jarmark, kończący się zwykle wielkim pijaństwem, zaplanowany przez omyłkę (niewykluczone, że celowo) na uroczystość Matki Boskiej Gromnicznej 2 lutego 1844r. W tym czasie w Piekarach przebywał o. Stefan Brzozowski. Ksiądz Ficek, wykorzystując jego obecność, polecił mu wygłosić owego dnia pierwsze kazanie na temat konieczności rozpoczęcia walki z pijaństwem i zorganizowanie w tym celu Towarzystwa Trzeźwości.

 

Po płomiennym kazaniu o. Brzozowskiego akces do Towarzystwa Trzeźwości zgłosiło kilkuset parafian piekarskich i wielu przybyłych do Piekar na uroczystości Matki Boskiej Gromnicznej pielgrzymów. W ciągu kilku dni do księgi Towarzystwa zapisało się 1161 mężczyzn oraz 1042 kobiety. Zaś wieść o powstaniu Towarzystwa 'rozeszła' się po całym Śląsku. Z księdzem Fickiem współpracowało wielu księży, którzy poparli swym autorytetem i zaangażowaniem akcję trzeźwości.Akcja dała w krótkim czasie dobre rezultaty. W ciągu sześciu tygodni od zainicjowania ruchu do Towarzystwa wstąpiło 30 tysięcy osób, a po dwóch latach liczyło ono już 200 tysięcy członków.


Rozwój akcji

Władze administracyjne przyjęły wobec podjętej przez Kościół akcji trzeźwościowej postawę początkowo wyczekującą, a nawet nieufną. Z pewnością wielki wpływ na takie zachowanie władz miała presja wywierana przez właścicieli gorzelni i karczm, bowiem oprócz aspektu ekonomicznego (spadek dochodów) konflikt ten miał niejednokrotnie charakter polityczny lub wyznaniowy. Dopiero widoczne po pewnym pozytywne skutki działań na rzecz trzeźwości spowodowały, iż władze administracyjne doceniły wysiłek duchowieństwa w tym względzie.

Według relacji landrata bytomskiego, w tamtejszym powiecie nastąpił wyraźny spadek przestępstw pospolitych, na ulicach widziało się znacznie mniej pijanych (jeśli się to zdarzyło, wyszydzani byli oni przez przechodniów). Nastąpiła wyraźna poprawa dyscypliny pracy w hutach, kopalniach i innych zakładach.

 

Po zapoznaniu się z wynikami akcji trzeźwości prowadzonej przez ks. Ficka i innych księży, biskup wrocławski Melchior von Diepenbrock wydał w roku 1846 list pasterski, w którym wyraził głęboką wdzięczność za 'wielkie dzieło duchowego rolnictwa'. Biskup ten osobiście poświęcił nowo zbudowany kościół w Piekarach. W ten sposób chciał też osobiście podziękować ks. Fickowi za wielkie dzieło otrzeźwienia, którego ten dokonał.

 

Ogólnie biorąc, w latach 1844-1847 akcja trzeźwości rozwijała się coraz pomyślniej. Pielgrzymi podążający do Piekar z różnych stron podzielonej zaborami Polski, po zapisaniu się do bractwa, propagowali jego idee w Poznańskiem, Krakowskiem, w Galicji, na Morawach, a nawet w Czechach i na Węgrzech.

Kres szeroko zakrojonej akcji trzeźwościowej położyła epidemia tyfusu, która nawiedziła Górny Śląsk w latach 1847-1848. Wśród ludności zagrożonej epidemią zapanowało przekonanie, że można ją zwalczać przy pomocy alkoholu, który traktowano jako doskonały środek zapobiegawczy. Spowodowało to stopniowy upadek akcji trzeźwościowej.

 

Akcja trzeźwości, rozpoczęta przez ks. Ficka w 1844 r., nie była przypadkową inicjatywą religijną i społeczną. Proboszcz piekarski oparł ruch trzeźwościowy na głębokiej, maryjnej pobożności ludu górnośląskiego. Nie bez powodu patronką całego ruchu Towarzystwa Trzeźwości a potem Bractwa Trzeźwości została Matka Boska Gromniczna - patronka spraw beznadziejnych. Akcja nastawiona była, zgodnie z dziewiętnastowieczną wiedzą o problemach alkoholowych przede wszystkim przeciwko spożywaniu wódki. Ks. Ficek liczył także na poparcie jego wysiłków przez władze administracyjne. Postulował, aby zwiększyły one kontrolę wydawanych koncesji i opodatkowały produkcję alkoholu na tyle wysoko, by właściciele gorzelni zmuszeni zostali do podniesienia ceny wódki. Spodziewał się także, że policja wzmoże kontrolę w karczmach i innych miejscach wyszynku. Pijaństwo bowiem zaczęło się szerzyć także wśród dzieci i młodzieży. Policja - zdaniem organizatorów ruchu - powinna zwrócić uwagę na tych karczmarzy, którzy różnymi sposobami zmuszają ludzi do picia. Takim szynkarzom należałoby odebrać uprawnienia do wyszynku.

 

Proboszcz piekarski uważał ponadto, iż nie wystarczy ludziom odebrać alkohol, nic nie dając w zamian. Proponował na przykład zaprowadzenie w każdej parafii ludowej kasy oszczędności, w której ludzie mogliby gromadzić pieniądze z przeznaczeniem na jakiś godziwy cel. Był też gorącym orędownikiem idei powstania specjalnej gazety ludowej, której redakcja mieściłaby się w Opolu. Do podtrzymania dyscypliny wewnętrznej w bractwie używano różnych sposobów. Do najskuteczniejszych należała presja opinii sąsiedzkiej i wspólnoty parafialnej. Ci, którzy wpisywali się do bractwa, a nie dotrzymywali przyrzeczeń, byli piętnowali przez kapłanów z ambony. W niektórych parafiach organizowano nawet straż górniczą, mającą na celu patrolowanie ulic miast i miasteczek oraz wsi, przy których położone były karczmy. Tworzono też tzw. sądy obyczajowe, w skład których wchodzili: proboszcz, sołtys, przedstawiciel gminy i delegat właściciela wsi.


Bł. ks. Józef Czempiel

BŁ. KS. JÓZEF CZEMPIEL (1883 – 1942)

W okresie międzywojennym był on cenionym duszpasterzem, działaczem społecznym i narodowym oraz publicystą. W 1942r. poniósł śmierć męczeńską z rąk hitlerowców. 13 czerwca 1999r. w Warszawie papież Jan Paweł II ogłosił go błogosławionym razem ze 107. innymi ofiarami nazistowskiego totalitaryzmu.

 

Józef Czempiel urodził się 21 września 1883r. w Józefce, pozostającej obecnie w granicach administracyjnych Piekar Śląskich. Przyjął chrzest dnia 23 września 1883r. w piekarskiej bazylice przy chrzcielnicy, która obecnie znajduje się we wnęce prowadzącej do nawy bocznej z prawej strony prezbiterium. Tam też znajduje się tablica pamiątkowa poświęcona jego męczeńskiej śmierci, uroczyście odsłonięta 12 września 2011r. Ukończył miejscową szkołę ludową, a następnie kształcił się w gimnazjum w Bytomiu. Po maturze rozpoczął studia teologiczne na Uniwersytecie Wrocławskim. 22 czerwca 1908r. przyjął święcenia kapłańskie z rąk kardynała Georga Koppa. Swoją Mszę prymicyjną odprawił w rodzinnej parafii przed cudownym obrazem Matki Bożej Piekarskiej dnia 25 czerwca 1908r.

 

Przez kolejnych 14 lat ksiądz Józef Czempiel pełnił posługę w różnych miejscowościach Śląska Górnego i Opolskiego. Już wówczas dał się poznać jako wyczulony na problemy społeczne kapłan, otaczający szczególną troską rodziny dotknięte różnymi patologiami, w tym tragedią alkoholizmu. Jednocześnie dokładał on starań o pogłębienie życia sakramentalnego, zwłaszcza eucharystycznego, wśród powierzonych swej opiece wiernych. Te działania – obok odważnego włączania wiernych świeckich w życie Kościoła i otwarcia na nowe metody pracy duszpasterskiej - będą charakterystycznymi motywami całej kapłańskiej drogi księdza Czempiela.

 

W okresie polsko – niemieckich zmagań o przynależność państwową Górnego Śląska ksiądz Józef Czempiel należał do orędowników przyłączenia tej ziemi do odradzającej się Rzeczypospolitej. Z jego inspiracji i przy jego aktywnym udziale założono wówczas na obszarze plebiscytowym szereg organizacji społeczno – kulturalnych o polskim obliczu narodowościowym.

Po ostatecznym ustaleniu granic ksiądz Czempiel skierowany został do Wielkich Hajduk (obecnie Chorzów Batory), gdzie objął stanowisko proboszcza parafii Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Funkcję tę pełnił aż do 13 kwietnia 1940r., kiedy to został wywołany z konfesjonału i aresztowany przez funkcjonariuszy gestapo w ramach akcji zwalczania polskiej inteligencji.

Sposób w jaki ksiądz Czempiel kierował tą trudną, zamieszkałą głównie przez robotników wielkoprzemysłowych polskiego i niemieckiego pochodzenia parafią, zdobył uznanie wiernych i przełożonych. Hajducki proboszcz nigdy nie dzielił parafian na lepszych i gorszych według kryterium narodowości, czego wyrazem mogło być odprawianie specjalnych nabożeństw dla Niemców oraz redagowanie gazetki informacyjnej w dwóch językach. Czynił on także usilne starania na rzecz poprawy losu najuboższych, zwłaszcza w czasie wielkiego kryzysu gospodarczego (przełom lat 20. i 30. ubiegłego wieku). Aby usprawnić praktykę pastoralną, u schyłku okresu międzywojennego ksiądz Czempiel podjął trud budowy nowej świątyni (pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa) dla wiernych zamieszkujących północne rubieże parafii. Wiele czasu i wysiłku poświęcał ksiądz Czempiel także właściwej formacji kleryków i młodych wikarych, wśród których był późniejszy biskup ordynariusz koszalińsko – kołobrzeski Ignacy Jeż.

 

Proboszcz parafii Wniebowzięcia NMP w Hajdukach odgrywał ważną rolę w życiu diecezji. Pełnił on m.in. funkcję dziekana dekanatu królewskohuckiego (chorzowskiego) i wizytatora katechetycznego. Szeroki rozgłos w kraju przyniosły mu jego inicjatywy zmierzające do zwalczenia plagi alkoholizmu. Jako ceniony ekspert w tej dziedzinie dzielił się swoją wiedzą publikując artykuły i wygłaszając odczyty. Zasiadał również we władzach kilku organizacji propagujących abstynencję. Za całokształt swej działalności został w 1932r. odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi.

Ostanie dwa lata życia, spędzone w obozach w Dachau i w Mauthausen – Gusen, przyniosły księdzu Czempielowi wiele cierpień. Nigdy nie utracił jednak chrześcijańskiej ufności w Boże miłosierdzie. Jak wynika z relacji świadków, chorzowski dziekan zachował pogodę ducha nawet w obliczu zbliżającej się śmierci. Został zagazowany w specjalnie przystosowanym do uśmiercania skazańców samochodzie, najprawdopodobniej w pierwszych dniach maja 1942 roku. Jego ciało zostało skremowane, a prochy rozsypane w nieznanym miejscu.

 

Księdzu Czempielowi nie dane było nigdy pełnić posługi duszpasterskiej w Piekarach. Jednak jego związki z tym miejscem były zawsze bardzo silne. To przecież w Józefce, należącej wówczas do piekarskiej parafii Najświętszej Marii Panny i Św. Bartłomieja, spędził dzieciństwo i pierwsze lata młodości. To na kalwaryjskim cmentarzu wielu jego bliskich (w tym rodzice – Piotr i Gabriela) znalazło miejsce wiecznego spoczynku, a jemu samemu wzniesiono symboliczny grób. To przed oblicze Matki Boskiej Piekarskiej zmierzały w okresie międzywojennym pielgrzymki z Wielkich Hajduk. To wreszcie w Piekarach w połowie XIX wieku tamtejszy proboszcz Jan Alojzy Ficek zapoczątkował walkę o trzeźwość Ślązaków, którą po latach podjął ksiądz Józef Czempiel. 

 

Ksiądz Józef Czempiel poniósł pewne zasługi także na polu kultury fizycznej. W marcu 1920r. z jego inspiracji powołano w Żędowicach (powiat strzelecki) oddział Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. W 1932r. wygłosił on na spotkaniu swych parafianek zrzeszonych w Sodalicji Mariańskiej Pań wykład pt. „O sporcie, jego dodatnich i ujemnych stronach”. Z kolei trzy lata później dokonał poświęcenia nowo wybudowanego stadionu „Ruchu” Wielkie Hajduki (Chorzów).

 

W związku z powyższym dyrekcja, nauczyciele i uczniowie Zasadniczej Szkoły Zawodowej w Piekarach Śląskich postanowili – we współpracy z innymi instytucjami i stowarzyszeniami – przeprowadzić I Międzynarodowy Turniej Piłki Siatkowej Dziewcząt o Puchar im. bł. ks. Józefa Czempiela. W ten sposób organizatorzy i współorganizatorzy imprezy pragną włączyć się w obchody 125 rocznicy urodzin i 100 rocznicy święceń kapłańskich tego Wielkiego Piekarzanina.

 

Do udziału w rozgrywkach, które zaplanowano na 3 kwietnia 2008r., zaproszono m. in. reprezentację Gimnazjum Arcybiskupiego w Kromieryżu (Republika Czeska). Honorowy patronat nad imprezą objęli: Prezydent Miasta Piekary Śląskie oraz Kustosz Sanktuarium Najświętszej Marii Panny – Ksiądz Prałat Władysław Nieszporek. Patronat prasowy nad turniejem objęła redakcja miesięcznika „Z Piekarskich Wież”.  

Adam Fryc

 

Autor wykorzystał dane zawarte m. in. w „Encyklopedii Powstań Śląskich” oraz w publikacjach Jacka Kurka, Zbigniewa Hojki, Andrzeja Gowarzewskiego i Joachima Waloszka.


Kult świętego Bartłomieja w Piekarach

Historia

Co najmniej od roku 1303 w Piekarach znajdował się drewniany kościółek pod wezwaniem św. Bartłomieja Apostoła. Z czasem musiał on ustąpić miejsca większej, murowanej świątyni konsekrowanej w 1849 roku, w której także zaplanowano należyte miejsce dla świętego patrona. Jego alabastrowa figura ustawiona została w ołtarzu głównym z lewej strony, poniżej Cudownego Obrazu Matki Bożej. Także wśród figur wykonanych z piaskowca czeskiego, zdobiących zewnętrzny frontowy mur kościelny przewidziano miejsce dla św. Bartłomieja i można go tam podziwiać wśród pozostałych uczniów Jezusa.

 

Teraźniejszość

Do dzisiejszych czasów przetrwało kilka cennych elementów pochodzących z drewnianego kościółka: chrzcielnica, krucyfiks oraz nastawa ołtarzowa z obrotowym tabernakulum i dwoma figurami świętych: Bartłomieja i Mikołaja. Przez wiele lat zabytki te znajdowały się w kaplicy św. Rafała na Rajskim Placu obok bazyliki. Podczas jubileuszu 350-lecia kultu maryjnego w Piekarach zdecydowano o poświęceniu jednej z bocznych kaplic bazyliki pierwszemu patronowi piekarskiej parafii. Wówczas ołtarz i figury zostały odnowione, a w glorii nad ołtarzem pojawił się obraz przedstawiający kopię pierwszego wizerunku MB Piekarskiej. Całość umieszczono w prawej kaplicy obok prezbiterium. Krucyfiks i chrzcielnica natomiast stały się częścią ekspozycji otwartej w nowym budynku Muzeum Sanktuaryjnego.

 

Relikwie

Boża Opatrzność sprawiła, że zamysł kaplicy dedykowanej świętemu Bartłomiejowi doczekał się godnego zwieńczenia. W roku 2015 w dolnym tabernakulum znalazły swoje miejsce autentyczne relikwie św. Bartłomieja, przekazane piekarskiemu sanktuarium bezpośrednio przez Stolicę Apostolską z watykańskiej zakrystii bazyliki św. Piotra. Ich przekazanie na ręce kustosza sanktuarium miało miejsce w bazylice św. Bartłomieja na Zatybrzu. Warto podkreślić, że obecnie Piekary Śląskie są jedynym miejscem poza Wiecznym Miastem, gdzie autentyczność relikwii potwierdza certyfikat wydany przez władzę kościelną.

Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia zaowocował m.in. zainicjowaniem w kaplicy św. Bartłomieja stałej adoracji Najświętszego Sakramentu, która trwa w niej od roku 2016 od poniedziałku do piątku w godz. 10.45 – 17.30.

 

Odpust

W Piekarskim Sanktuarium czcimy św. Bartłomieja w czasie odpustu przypadającego w niedzielę po 24 sierpnia (liturgia wspomina w tym dniu jego postać). W ramach odpustu odprawiane są obchody kalwaryjskie w sobotę poprzedzającą odpust o godz. 16.00, a w samym dniu odpustu celebrowana jest Msza święta o godz. 10.30 za jego wstawiennictwem, następnie o godz. 13.45 odmawiany jest różaniec na Kalwarii zakończony nieszporami w bazylice o godz. 15.00. W tym dniu figura świętego Bartłomieja przyozdabiana jest w czerwoną kapę symbolizującą męczeńską śmierć Apostoła oraz w zielony wieniec, który przypomina niebiańską chwałę do jakiej wyniesiony został święty Bartłomiej.

 

Litania do św. Bartłomieja Apostoła

Kyrie, elejson, Chryste, elejson, Kyrie, elejson. 
Chryste, usłysz nas,
Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze, z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu święty Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Maryjo, módl się za nami.
Królowo nieba i ziemi, módl się za nami.
Królowo Apostołów, módl się za nami.
Wszyscy święci Aniołowie i Archaniołowie, módlcie się za nami.
Święty Bartłomieju, którego do Chrystusa przyprowadził św. Filip,
Święty Bartłomieju, któryś głosił Ewangelię w najbardziej barbarzyńskich krajach,
Święty Bartłomieju, któryś przyniósł wiarę ludom,
Święty Bartłomieju, któryś w miejscu, w którym składano ofiary bożkom, poniósł śmierć męczeńską,
Święty Bartłomieju, przyjacielu wszechmocnego Boga, posłany, aby zniweczyć wszystkich bogów pogan,
Święty Bartłomieju, któryś sto razy w ciągu dnia i sto razy nocą modlił się na kolanach,
Święty Bartłomieju, któremu towarzyszyli aniołowie niedopuszczający do Ciebie zmęczenia ani głodu,
Święty Bartłomieju, o twarzy i sercu zawsze niezmiennie pogodnym,
Święty Bartłomieju, wyjaśniający poganom prawdy wiary i udzielający chrztu,
Święty Bartłomieju, który otrzymałeś władzę przywracania wzroku ślepym i oczyszczania trędowatych,
Święty Bartłomieju, ukrzyżowany, odarty ze skóry i ścięty
Święty Bartłomieju, któryś przyprowadził Natanaela do Jezusa,
Święty Bartłomieju, któryś znad Jordanu wracał do Galilei z Jezusem,
Święty Bartłomieju, któryś znalazł Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy: Jezusa z Nazaretu, syna Józefa,
Święty Bartłomieju, godny synu Bożego Izraela, który idzie prostą drogą,
Święty Bartłomieju, na Ciebie z wielką miłością skierował Jezus swe oczy, bo widział w Tobie człowieka o sercu szczerym i czystym,
Święty Bartłomieju, który ujrzałeś niebo otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego,
Święty Bartłomieju, siedmioma darami Ducha Święty przyozdobiony,
Święty Bartłomieju, pobożny i skupiony przed obliczem Bożym,
Święty Bartłomieju, abyśmy z grzechów naszych powstali,
Święty Bartłomieju, abyśmy szczerze pokutowali,
Święty Bartłomieju, abyśmy w służbie Bożej gorliwymi byli,
Święty Bartłomieju, abyśmy w cnocie postępowali,
Święty Bartłomieju, abyśmy w jedności i zgodzie żyli,
Święty Bartłomieju, abyśmy w wierze niezachwianie trwali,
Święty Bartłomieju, abyśmy nigdy zwątpieniu nie ulegli,
Święty Bartłomieju, abyśmy nigdy w rozpacz nie wpadli,
Święty Bartłomieju, abyśmy błądzących na drogę prawdziwą sprowadzali,
Święty Bartłomieju, abyśmy sami od jedności Kościoła katolickiego nie odstąpili,
Święty Bartłomieju, abyśmy od wszelkich niebezpieczeństw duchowych uwolnieni byli,
Święty Bartłomieju, abyśmy po przejściu życia doczesnego z Tobą się połączyli.
Baranku Boży który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży; który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami, Panie.

K: Módl się za nami święty Bartłomieju.
W: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy się: Boże, któryś św. Bartłomieja Apostoła dla wyznania prawdziwej wiary wsławił niezliczonymi cudami, spraw, abyśmy przez jego zasługi i modlitwy w tejże wierze niezachwiani, raczej wszystkie przeciwności przyjęli i uszu ognia piekielnego niż szkodę na duszy naszej ponieśli. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 


Św. Jan Paweł II

'Ta głęboka więź wiary, więź miłości,

która kierowała Wasze i moje kroki do Piekar,

miłości do Chrystusa i Jego Matki,

miłości do każdego człowieka oraz więź nadziei,

umacnianej w każdym wzajemnym spotkaniu

przed obliczem Matki Bożej w Piekarach,

trwa aż do dziś i jest żywo obecna w moim sercu...'

Z Przemówienia Jana Pawła II do pielgrzymów  zgromadzonych

w Piekarach Śląskich, 25 maja 1980r.

 

 

 

Kardynał Karol Wojtyła - Święty Jan Paweł II, a Piekary Śląskie

Ruch pielgrzymkowy związany z Piekarskim Sanktuarium Matki Bożej sięga swym początkiem wieku XVII. Od 1947r. do tego słynącego łaskami miejsca, rokrocznie w ostatnią niedzielę maja ściągają tłumy mężczyzn i młodzieńców, pragnących pokłonić się Śląskiej Gospodyni.

Do grona czcicieli Maryi Piekarskiej, którzy wytrwale przybywają przed Jej cudowny obraz włączył się również metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła. W latach 1965 - 1978, co roku podczas majowej pielgrzymki stanowej mężczyzn głosił na wzgórzu Piekarskim Słowo Boże, a przesłanie zawarte w swych głębokich homiliach kierował przede wszystkim do gromadzących się w tym dniu w Piekarach ludzi utrudzonych ciężką pracą.

 

1965r. 

Pierwsza wizyta biskupa krakowskiego przypadła w roku niezwykle istotnym dla Sanktuarium Piekarskiego. Oto bowiem ordynariusz katowicki - bp Herbert Bednorz postanowił dokonać rekoronacji obrazu Matki Bożej. Data została wybrana nieprzypadkowo. Podyktowało ją kilka istotnych względów. Po pierwsze 40 rocznica pierwszej koronacji Cudownego Wizerunku Maryi Piekarskiej (1925r.), po drugie 20 rocznica świętokradzkiego rabunku koron papieskich, które zdobiły skroń Madonny i Dzieciątka Jezus. Po trzecie wreszcie w Kościele Polskim trwał IX rok Wielkiej Nowenny milenijnej przygotowującej naszą Ojczyznę do jubileuszu 1000-lecia przyjęcia przez nią chrztu. Hasło tego roku brzmiało: 'Szerzyć cześć i nabożeństwo do Matki Bożej', a zatem plany poczynione przez bpa Bednorza doskonale się w nie wpisywały.

Rekoronacja, która była zarazem pierwszą wizytą abpa Wojtyły w Piekarach Śląskich, odbyła się podczas majowej pielgrzymki mężczyzn. Miała ona jednak miejsce wyjątkowo nie w ostatnią niedzielę miesiąca, lecz ze względu na wybory i żądania władzy państwowej - 13 czerwca. Podczas uroczystości Wojtyła odprawił Mszę świętą pontyfikalną, a także wygłosił 5 minutowe przemówienie do zgromadzonych pielgrzymów.

 

1966r. 

W tym roku w całej Polsce odbywały się uroczystości milenijne związane z Jej 1000. rocznicą chrztu. W diecezji katowickiej główne obchody tego podniosłego wydarzenia przypadły na dzień 27 maja, czyli w czasie pielgrzymki mężczyzn do Piekar. Abp Wojtyła wygłosił wówczas naukę stanową.

 

1967r. 

Rok ten ogłoszony został przez papieża Pawła VI - 'Rokiem wiary' - w związku z 1900 rocznicą śmierci świętych Apostołów Piotra i Pawła, abp Wojtyła ponownie przybył do Piekar podczas majowej pielgrzymki, aby swym słowem umocnić gromadzących się tam pod matczynym płaszczem Panienki Piekarskiej mężczyzn i młodzieńców. O swoim spotkaniu z piekarskimi pielgrzymami Arcybiskup wyraził się w późniejszym czasie tymi słowami:

'Bardzo sobie ceniłem zaproszenie do Piekar i możność przemawiania do mężów. Chętnie tam jeszcze powrócę, aby uczestniczyć w modlitwach Ludu Śląskiego przed obliczem Jego Pani'. Z pielgrzymką tą łączyło się także ważne wydarzenie w wymiarze osobistym abp Wojtyły. Mianowicie po powrocie z Piekar do Krakowa odebrał od Ojca Świętego nominację kardynalską. 

 

1968r. 

Majowa pielgrzymka przypadła 26 maja, tj. w Światowym Dniu Środków Społecznego Przekazu. Temat tego dnia towarzyszył także pielgrzymce piekarskiej, podczas której kard. Wojtyła poraz pierwszy wygłosił homilię w czasie mszy świętej sprawowanej na kalwaryjskim wzgórzu.

 

1969r. 

telegram kard. Karola Wojtyły: „Przesyłam serdeczne wyrazy duchowej wspólnoty z pielgrzymami do sanktuarium Matki Bożej w Piekarach. Chociaż stan zdrowia nie pozwala mi w tym roku przybyć osobiście, to jednak z całego serca uczestniczę w waszej modlitwie, oraz w spotkaniu z Chrystusem i Jego Matką…”.

 

1970r. 

Telegram kard. Karola Wojtyły z Rzymu: „Z Jubileuszu kapłaństwa Ojca Świętego przesyłam wyrazy duchowej wspólnoty z uczestnikami pielgrzymki do Matki Bożej w Piekarach”.

 

1971r. 

Kard. Karol Wojtyła wygłosił homilię, w której nawiązał do hasła „W obronie życia”. Zakończył ją wówczas słowami: „Będziemy więc prosić Matkę Bożą Piekarską, waszą umiłowaną Patronkę, ażeby ta pełnia życia, którą Ona zapoczątkowała wśród ludzi, za sprawą Ducha Świętego, była udziałem nas wszystkich: z całego Śląska, z całej naszej Ojczyzny. Ażeby każdy człowiek żył, bo chwałą Boga jest człowiek który żyje. Ażeby człowiek żył, ażeby nasz naród żył: Ześlij Panie Ducha Twojego i niech powstanie życie! Amen”.

 

1972r. 

Kard. Karol Wojtyła pozdrawia pielgrzymów piekarskich od diecezjan archidiecezji krakowskiej.

 

1973 r. 

W swojej homilii do pielgrzymów kard. Wojtyła nawiązywał do hasła pielgrzymki: „Przez synod – odnowienie w Chrystusie”. Rozpatrywał wówczas problem wiary: „Bo wiara to: wczoraj i dziś, i jutro: wiara to rzeczy stare i nowe; wiara to przeszłość człowieka i świata, i równocześnie jego przyszłość ostateczna”. Wyraził też radość, że metropolita wrocławski abp Bolesław Kominek, syn ziemi śląskiej wszedł do Kolegium Kardynalskiego: „Kimże jest ten Ślązak Kardynał, który dzisiaj pierwszy raz przybywa do Piekar, jak nie dzieckiem ludu pracującego? Lud pracujący, robotnicy na ziemi polskiej to są ogromne rzesze ludzi wierzących, przyjaciół Chrystusa, którzy chcą mieć miłość jedni ku drugim”.

 

1974r. 

Podczas homilii kard. Wojtyła podjął temat: „Odnowa i pojednanie”. Mówił też o swoich związkach z ludem pracującym: „Jestem Wam wdzięczny za to, że mogę tutaj do Piekar przybywać razem z Wami. Jestem wdzięczny za to Waszemu przedstawicielowi, że powitał mnie jako jednego z Was. Że przypominał mi lata pracy fizycznej, poprzez które Opatrzność Boża i Matka Chrystusowa przygotowywała mnie do kapłaństwa i do biskupstwa”.

 

1975r. 

Rok ten obfitował w wielkie jubileusze: minęło 50 lat od ustanowienia diecezji katowickiej, obchodzono pięćdziesięciolecie koronacji obrazu Najświętszej Maryi Panny Piekarskiej oraz 25-lecie sakry biskupiej ordynariusza diecezji, bpa Herberta Bednorza. Na pielgrzymce Słowo Boże głosił ks. kard. Karol Wojtyła, a w przesłanym podziękowaniu za udział w pielgrzymce, do biskupa katowickiego napisał: „Pragnę zapewnić, że zawsze chętnie biorę udział w pielgrzymce mężów i młodzieńców diecezji katowickiej do Piekar. W tym roku bardzo się cieszyłem ze wspaniałego przebiegu uroczystości 50-lecia powstania diecezji”. Z tego roku pozostał wpis w Księdze Pamiątkowej: „Szczęść Boże! Na pięćdziesięciolecie Diecezji i Koronacji. Karol kardynał Wojtyła Metropolita Krakowski”.

 

1976r. 

Problemem poruszonym przez kard. Wojtyłę w homilii w dniu 30 maja było apostolstwo świeckich, szczególnie w środowiskach pracy.

 

1977r. 

Słowo Boże podczas piekarskiej pielgrzymki raz jeszcze tradycyjnie głosił kard. Karol Wojtyła. Tym razem inspiracją były obchody Diecezjalnego Roku Maryjnego, a zaakcentowane zostały w szczególny sposób sprawy związane z pogłębieniem i ożywieniem kultu maryjnego oraz odrodzenie moralne, zwłaszcza zahamowanie plagi pijaństwa.

 

1978r. 

Ostatni rok pielgrzymowania kard. Karola Wojtyły do Piekar, a zarazem ostanie kardynalskie Słowo Boże skierowane do pielgrzymów piekarskich.

 

Jednak nawet gdy został powołany na Stolicę Piotrową, aby stać się Głową Kościoła i Namiestnikiem Chrystusowym na ziemi, nie zapomniał o piekarskich pielgrzymach i w ciągu całego swego pontyfikatu towarzyszył im duchowo w formie telegramów, które każdego roku docierały na Piekarskie Wzgórze.

 

 

1979 – 2004 Czas pasterskiej posługi Karola Wojtyły jako Biskupa Rzymu

 

Jako Ojciec Święty Jan Paweł II co roku posyłał piekarskim pielgrzymom specjalnie dla nich dedykowane przesłanie. Ponadto w czasie Jego pontyfikatu miało miejsce kilka szczególnych spotkań i wydarzeń związanych z mieszkańcami Piekar Śląskich i Górnego Śląska.

 

1979r. 

6 czerwca miało miejsce niezwykłe spotkanie ludu Górnego Śląska z Janem Pawłem II na Jasnej Górze. Ojciec Święty podarował dla Matki Bożej Piekarskiej stułę i świecę wotywną z herbem papieskim. Aktualnie stułę oglądać można w piekarskim Muzeum Sanktuaryjnym, natomiast świeca została umieszczona obok Cudownego Obrazu Matki Bożej, w ołtarzu głównym Piekarskiej bazyliki dnia 01.05.2011r., tj. w dniu beatyfikacji Jana Pawła II.

 

1980r. 

Ojciec Święty przesłał przemówienie do pielgrzymów.

 

1981r. 

W roku zamachu na Papieża, w czasie majowej pielgrzymki po przemówieniu powitalnym biskupa Herberta Bednorza z taśmy magnetofonowej odtworzone zostało orędzie Jana Pawła II przesłane z polikliniki Gemelli do pielgrzymów piekarskich.

 

1982r.

Jan Paweł II przesłał swe orędzie na taśmie magnetofonowej.

 

1983r. 

20 czerwca na lotnisku Muchowiec w Katowicach odbyło się spotkanie wiernych diecezji katowickiej i Matki Bożej Piekarskiej, której obraz przez kilkanaście dni wędrował od parafii do parafii, niejako „pielgrzymując” na spotkanie z papieżem Janem Pawłem II. Ojciec Święty podarował wówczas Matce Bożej Piekarskiej złoty różaniec, prosząc by się na nim za Niego modlono. Życzenie Ojca Świętego zostało spełnione, w Piekarskiej bazylice po dziś dzień przed wieczorną Mszą świętą odmawiany jest różaniec w intencji Papieża. Dar Jana Pawła II można obecnie oglądać w Muzeum Sanktuaryjnym.


Cudowny Obraz MB

Początek kultu Matki Bożej Piekarskiej

Jednoznaczne określenie początku kultu Matki Bożej Piekarskiej jest niezwykle trudne. Na podstawie zachowanych źródeł najbardziej adekwatne wydaje się związanie genezy czci oddawanej Jej w Piekarach z osobą księdza Jakuba Roczkowskiego, który jako młody proboszcz w roku 1659 przeniósł do głównego ołtarza obraz Matki Bożej, znajdujący się dotąd w bocznej nawie drewnianego kościoła pw. św. Bartłomieja w Piekarach Śląskich. Księdzu Roczowskiemu towarzyszyła wówczas dwojaka motywacja. Po pierwsze pragnął w ten sposób umocnić wiarę swych parafian, którzy po okresie nasilonej protestantyzacji potrzebowali jasnego i zdecydowanego wykładu doktryny katolickiej. Po drugie zaciekawiła go „miła woń” wydobywająca się od obrazu. Po oczyszczeniu niemalże nieczytelnego wizerunku oczom piekarskiego proboszcza ukazała się postać Madonny z Dzieciątkiem. Charakterystyczną cechą obrazu był zastosowany na nim układ postaci. Maryja w jednej ręce trzymała jabłko symbolizujące nieposłuszeństwo pierwszych rodziców, słabość wpisaną w ludzką naturę, z kolei drugą dłonią zwróconą w kierunku Jezusa, wyraźnie wskazywała na swego Syna jako Tego, który przyszedł na świat, aby wyzwolić człowieka z Jego grzechu i dać mu zżcie wieczne, do którego został przeznaczony przez Stwórcę. Ten typ ikonograficzny, gdzie Maryja wskazuje ludziom drogę przez Jej Syna do Ojca określa się mianem hedegetrii.

 

To niezwykłe wydarzenie uznane zostało za celowe działanie Bożej Opatrzności i dało początek rozwijającemu się intensywnie ruchowi pielgrzymkowemu. Coraz większe rzesze prostych ludzi przybywały do Piekar przyciągnięte gorliwością księdza Roczkowskiego, aby przed wizerunkiem Maryi prosić o potrzebne łaski i za Jej wstawiennictwem dziękować za otrzymane wsparcie i moc do znoszenia codziennych trudności. W tym samym okresie lud coraz silniej zaczął naciskać na władze kościelne, aby nadały obrazowi miano „cudownego”. Rozwijające się praktyki pobożnościowe, liczne świadectwa uzdrowień tak duchowych, jak i fizycznych nie pozostawiały w tym względzie żadnych wątpliwości. Jednak zanim wola czcicieli Matki Bożej doczekała się realizacji, trzeba było upływu kilku długich lat, podczas których hierarchia kościelna usiłowała zahamować rozwijające się zainteresowanie piekarskim wizerunkiem Bogurodzicy. W konsekwencji tych działań obraz zamknięto w szafie w zakrystii, zabraniając ludziom oddawania mu czci. Ksiądz Roczkowski natomiast został oskarżony o szerzenie nadużyć dotyczących kultu maryjnego, a w końcu skazany na miesiąc więzienia.

 

Niechęć kurii krakowskiej, której podlegała piekarska parafia i sankcje nałożone na czcicieli, na nic się jednak zdały, gdyż kult nie osłabł, wręcz przeciwnie... nadal żywo się rozwijał, a pielgrzymek przybywało coraz więcej. Księgi parafialne z tego okresu obfitują w informacje wskazujące na ogromny rozwój życia sakramentalnego, a także liczne konwersje (nawrócenia) na wiarę katolicką. Osoby, które doświadczyły „cudowności” piekarskiego wizerunku zaczęły ofiarowywać różnego rodzaju wota, potwierdzając w ten sposób swą wdzięczność i przekonanie o niezwykłej interwencji Matki Bożej w ich sprawie.

Ważnym momentem związanym z nasileniem się kultu maryjnego w Piekarach był także rok 1676. Wówczas w okolicznościach niezwykle dramatycznych ludność z pobliskich Tarnowskich Gór zwróciła się o pomoc do Matki Bożej. Szalejąca zaraza, zbierająca żniwo w setkach śmiertelnych ofiar wywoła panikę i sprawiła, że pomoc Maryi okazała się jedynym skutecznym lekarstwem na zaistniałe niebezpieczeństwo. Ojcowie jezuici prowadzący placówkę w Tarnowskich Górach zalecili mieszkańcom miasta pielgrzymkę do Piekar. W drogę wyruszyli zarówno zdrowi, jak i chorzy, wierzący i niewierzący, wszyscy jednogłośnie wzywając orędownictwa Maryi. Ich wołanie zostało wysłuchane, zaraza ustąpiła. W dowód wdzięczności tarnogórzanie co roku, po dziś dzień przybywają do Piekarskiego Sanktuarium w tej ślubowanej przed laty pielgrzymce, w dowód wdzięczności za miłosierdzie okazane im przez Boga za wstawiennictwem Matki Bożej.

 

Cud obrazu

Wieść o niewytłumaczalnym zwalczeniu zarazy rozeszła się daleko poza granice Śląska. Źródła podają, iż do Piekar przybywało już wówczas ponad 100 tysięcy pielgrzymów rocznie. Sława obrazu nie tylko przeniknęła do powszechnej świadomości społecznej, lecz także mocno się w niej ugruntowała, doprowadzając do zmiany modelu i stylu duszpasterstwa w Piekarach, które wymagało odtąd znacznie większej dyspozycyjności duchownych. Wizerunek Pani Piekarskiej wszedł zdecydowanie w sferę publicznego kultu.

 

Kilka lat po cudownym uratowaniu mieszkańców Tarnowskich Gór sława wizerunku Piekarskiej Madonny dotarła aż do Czech. W roku 1680 wybuchła także i tam zaraza, tym razem tzw. „morowego powietrza”. Cesarz Leopold I ratował się przed nią uciekając z Wiednia do Pragi. Stamtąd też wystosował list do przełożonego kolegium jezuickiego w Opolu z prośbą o dostarczenie cudownego obrazu Matki Bożej, słynącego w Piekarach. Nie widząc innego wyjścia, złożył całą swą nadzieję w opiece Najświętszej Maryi Panny, Uzdrowicielki i Pocieszycielki Strapionych. Prośba cesarza została spełniona, obraz przewieziono do Pragi. Początkowo umieszczono go w kaplicy domowej Kolegium św. Klemensa do prywatnej czci. Zdarzyło się wówczas, iż zakrystianin uskarżający się na uschły bark został wyzwolony ze swej przypadłości. Wiadomość o tym cudzie szybko rozeszła się po całym mieście, tak iż liczne rzesze mieszkańców ściągały do Kolegium, by móc modlić się przed wizerunkiem Maryi. Kaplica okazała się zbyt mała dla zaspokojenia potrzeb ludności, dlatego też obraz przeniesiono do kościoła św. Zbawiciela. Zaraza w tym rejonie czeskiej stolicy ustała, nadal jednak dziesiątkowała ludność w pozostałych dzielnicach. W związku z tym faktem arcybiskup Fryderyk Waldsteinzarządził zorganizowanie procesji podążającej wszystkimi ulicami na przedmieściach miasta, gdzie zaraza nadal siała spustoszenie. W procesji wziął udział m.in. cesarz Leopold I wraz z małżonką Eleonorą oraz całym swym dworem, profesorowie uniwersyteccy i liczni duchowni, a także pobożni świeccy. Po przejściu procesji zaraza całkowicie ustąpiła, w dowód czego cesarzowa ofiarowała liczne klejnoty dla przyozdobienia wizerunku Jezusa i Maryi. Potwierdzeniem cudownych wydarzeń o najdonioślejszym charakterze nie były jednak dary materialne. Znacznie cenniejszym owocem „czeskiej pielgrzymki” Obrazu Piekarskiego okazało się oficjalne nadanie mu tytułów: „obrazu cudownego” (imago miraculosa) oraz „obrazu świętego” (imago sancta).

 

Powrotna procesja wyruszyła przez czeskie miasta, w których zaraza jeszcze nie ustała. Obraz dotarł m.in. do miejscowości Hradec Králové, której mieszkańcy z wielką gorliwością trwali na modlitwie, przez całą noc wypowiadając swe błaganie przed cudownym wizerunkiem. Ich wielka pobożność i wdzięczność wyrażone zostały w postaci specjalnie namalowanego olejnego obrazu wotywnego, przedstawiającego Maryję o niezwykle troskliwym spojrzeniu, unoszącą się na obłokach nad panoramą miasta, z którego wychodzi procesja z cudownym wizerunkiem Maryi. Obraz został opatrzony napisem: „Hradec Králové Królowej niebios za uratowanie życia i udzielenie zdrowia. Miasto podczas morowego powietrza cudownie ocalone zostało. Dlatego na kolanach przychodzi z wdzięcznością”. Ów obraz wotywny po dziś dzień oglądać można w muzeum sanktuaryjnym w Piekarach Śląskich.

 

Istotną informację na temat niezwykłej historii Piekarskiej Ikony stanowi również fakt, iż podczas pobytu oryginalnego obrazu w Pradze, w Piekarach równocześnie odnotowywano liczne cudowne uzdrowienia. Lud był o tym głęboko przekonany, mając jednocześnie świadomość, że w ołtarzu znajduje się jedynie kopia obrazu prawdziwego. O. Jerzy Bellmann, superior piekarski powiedział wówczas:

Nie pędzel tu mocen, ni praca człowieka, ni drzewo, ni płótno, jeno Duch Boży, który sobie to miejsce i ten lud upodobał”.

 

Czas odsieczy wiedeńskiej

Co ciekawe pobyt oryginału w Piekarach nie trwał zbyt długo. Zagrożenie najazdem ze strony Turków spowodowało, iż 25 lipca 1683r. o. Jerzy Bellmann wywiózł Cudowny Wizerunek z Piekar do Nysy. W bogatej historii Piekarskiego Obrazu zapisała się także wizyta króla Jana III Sobieskiego, który zmierzając z odsieczą pod Wiedeń zatrzymał się w Piekarach i modlił się przed kopią umieszczoną w głównym ołtarzu drewnianego kościoła. Prosząc o wstawiennictwo Matkę Bożą ofiarował parafii cenne dary, m.in. złoty kielich mszalny wysadzany drogimi kamieniami oraz patenę. Oba dary po dzień dzisiejszy używane są w czasie Mszy świętych z okazji najważniejszych uroczystości obchodzonych w Piekarskim Sanktuarium. O skuteczności wstawiennictwa Maryi i tym razem świadczą fakty historyczne... zwycięstwo odniesione nad Turkami, oddalenie zagrożenia wiszącego nad chrześcijańską Europą ze strony innowierców król Jan III Sobieski potwierdził w liście skierowanym do papieża Innocentego XI po bitwie pod Wiedniem, parafrazując słowa Juliusza Cezara:

 „Venimus, vidimus et Deus vicit” (Przybyliśmy, zobaczyliśmy i Bóg zwyciężył'). Na pamiątkę tryumfu Maryi 12 września 1683r. do kalendarza liturgicznego Kościoła Katolickiego wprowadzono obchód Imienia Najświętszej Maryi Panny, który w archidiecezji katowickiej obchodzony jest jako Uroczystość Matki Bożej Piekarskiej i ściąga rokrocznie przed obraz Opiekunki Sławnej tłumy wiernych.

 

Mimo niesprzyjających okoliczności zewnętrznych, kult maryjny w Piekarach nie osłabł. Z niewielkimi zachwianiami wciąż rósł w siłę. O randze Obrazu i Sanktuarium świadczą także wizyty takich osobowości, jak:

  • ostatniej księżnej z rodu Piastów, Karoliny z Brzegu (1688r.)
  • elektora saskiego ubiegającego się o tron polski: Fryderyka Augusta II (27 lipca 1697r.), który w Piekarach ponownie wyznał swą wiarę i podpisał tzw. pacta conventa

Kopia obrazu

Spadek liczebności cudownych uzdrowień i przybywających do Piekar pielgrzymek odnotowano szczególnie na początku wieku XVIII. W związku z rosnącym zagrożeniem ze strony Szwedów, w obawie przed najazdem wojsk króla Karola XII, 20 lipca 1702r. jezuici piekarscy w wielkiej tajemnicy wywieźli obraz do Opola, skąd do dnia dzisiejszego nie powrócił i obecnie oglądać można go w bocznej nawie kościoła katedralnego (po prawej stronie ołtarza głównego). Warto zaznaczyć, iż w roku 1983 wizerunek ten został ukoronowany jako obraz Matki Bożej Opolskiej.

W ołtarzu kościoła piekarskiego umieszczono natomiast tzw. „udaną kopię”. Określenie „kopia” jest jednak w tym wypadku mocno nietrafione, ponieważ sugeruje, iż oba wizerunki są do siebie pod wieloma względami podobne. Zestawiając jednak oryginał i wizerunki jemu pochodne, należy stwierdzić, iż podczas „kopiowania” powtórzono jedynie układ postaci. Znikła natomiast bizantyjska surowość formy, dłonie i palce skrócono, fałdy szat nabrały cech płynności, przekształcono rysy twarzy, stonowano także - a wręcz zmieniono - kolorystykę. Analizując przytoczone argumenty historyków sztuki, trzeba przyznać, że w rzeczywistości powstało dzieło nowe, inspirowane wprawdzie poprzednim ujęciem, ale zdecydowanie inne od niego. Można w związku z tym powiedzieć, iż kopia pierwowzoru Obrazu Piekarskiego powstała w drugiej połowie XVII wieku, tj. w latach 1683-1703.

 

Rozbudowa świątyni

Ważnym etapem w rozwoju kultu maryjnego w Piekarach był czas proboszczowania ks. Jana Alojzego Fietzka (1826-1862). Ożywienie ruchu pątniczego spowodowało, iż dotychczasowa drewniana świątynia nie zaspokajała dostatecznie potrzeb pielgrzymów. Dzięki ogromnemu zaangażowaniu księdza Fietzka w miejsce drewnianego kościółka wybudowano murowaną świątynię, konsekrowaną 22 sierpnia 1849r. przez biskupa wrocławskiego, kard. Melchiora von Diepenbrocka. Faktem godnym uwagi jest to, że budowę w całości sfinansowali pobożni czciciele Maryi - prosty lud, a nie jeden konkretny fundator, czy też grupa możnych panów. Głębokie oddanie Matce Bożej, żywa i nieustanna modlitwa przyczyniły się jednocześnie do przezwyciężenia trudności w uzyskaniu aprobaty władz pruskich dla przeprowadzonej w krótkim czasie budowy. Kościół w latach późniejszych był dwukrotnie powiększany. Dobudowano dwie kaplice (obecnie nawy boczne) najpierw od strony północnej, później od południowej.  

 

W okresie międzywojennym sanktuarium uzyskało rangę głównego ośrodka religijnego na Górnym Śląsku. Wraz z powstaniem diecezji katowickiej podjęto starania o ukoronowanie wizerunku Piekarskiej Madonny. Szczególne zasługi dla tego dzieła miał ówczesny administrator apostolski, późniejszy prymas Polski, a obecnie sługa Boży - kard. August Hlond. W święto wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny 15 sierpnia 1925 r. obraz Piekarskiej Panienki ukoronowano uroczyście koronami, które podarował i poświęcił osobiście papież Pius XI. Korony na skronie Dzieciątka Jezus i Jego Matki nałożył nuncjusz papieski w Warszawie - Lorenzo Lauri. Podczas prac przygotowawczych do koronacji obrazu w latach 1924 - 1925, artysta Otto Kowalewski ozdobił strop i ściany Piekarskiej Świątyni nową polichromią. Główną treścią malowideł jest uwielbienie Matki Bożej.

 

Czasy współczesne

Wizerunek Piekarskiej Madonny dwukrotnie sprofanowano poprzez kradzież koron. Podczas II wojny światowej, w nocy z 7/8 grudnia 1940 roku nieznani sprawcy ukradli z obrazu papieskie korony. Do dziś nie wiadomo czy była to prowokacja ze strony władz niemieckich, czy po prostu zwykły rabunek. Pierwszej rekoronacji dokonano 13 czerwca 1965 roku. Uczestniczył w niej prymas Polski kard. Stefan Wyszyński oraz abp Karol Wojtyła. Ważnym wydarzeniem w najnowszych dziejach Piekarskiej Ikony była peregrynacja, w którą udała się ona w roku 1983. Wówczas na katowickim lotnisku Muchowiec miało miejsce spotkanie papieża Jana Pawła II z ludem wiernym Górnego Śląska. Podczas nabożeństwa odprawionego 20 czerwca najznakomitszy Piekarski Pielgrzym nazwał Matkę Bożą 'Matką Sprawiedliwości i Miłości Społecznej'. Niespełna rok po tym pamiętnym wydarzeniu miała miejsce kolejna profanacja. W nocy z dnia 29 lutego/1 marca 1984 roku skradziono korony i przez wiele lat o ich losie nic nie było wiadomo. Zrządzeniem Opatrzności zostały one jednak odnalezione i w roku 2014 przekazane do Sanktuarium Piekarskiego. Obecnie znajdują się obok obrazu Matki Bożej (po lewej stronie). Zostały tam zawieszone dnia 15 sierpnia 2015r. - dokładnie w 90. rocznicę pierwszej koronacji jako wotum wynagradzające za wszystkie znieważenia dokonane wobec Piekarskiej Madonny. Korony te w kwietniu 2015r. podczas audiencji generalnej na Placu św. Piotra w Rzymie pobłogosławił papież Franciszek.

 

Dnia 15 września 1985 roku biskup Herbert Bednorz dokonał drugiej rekoronacji cudownego obrazu, zaś biskup Damian Zimoń odmówił akt zawierzenia diecezji katowickiej Pani Piekarskiej. Od tej pory Matka Boża Piekarska jest główną patronką archidiecezji katowickiej. W roku Wielkiego Jubileuszu Roku 2000, Obraz Piekarski został upiększony srebrną zasłoną. Od tego czasu codziennie przed pierwszą Mszą świętą przy dźwięku specjalnie skomponowanych fanfar jest on uroczyście odsłaniany, natomiast na zakończenie Mszy wieczornej zasłaniany. W Śląskiej Kanie Maryja działa cuda o różnym charakterze, zarówno duchowym jak i fizycznym już od ponad 350 lat. W dowód wdzięczności za Jej opiekę i wstawiennictwo została obdarzona mianem PATRONKI MIASTA PIEKARY ŚLĄSKIE. Aktu tego dokonano 12 września 2014r. Uroczystość poprzedziła 9-dniowa peregrynacja obrazu przez wszystkie parafie miasta. Liczny udział mieszkańców w tej inicjatywie raz jeszcze zaświadczył, iż kult Piekarskiej Panienki, Matki Przedziwnej i Opiekunki Sławnej trwa, rozwija się i jest żywo obecny w sercach Jej dzieci.

 


Zasady przetwarzania danych

Dotyczące danych z formularza wysyłanych ze strony.

Dane z powyższego formularza będą przetwarzane przez naszą firmę jedynie w celu odpowiedzi na kontakt w okresie niezbędnym na procedowanie przekazanej sprawy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Każda osoba posiada prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania i usunięcia oraz prawo do wniesienia sprzeciwu wobec niewłaściwego przetwarzania. W przypadku niezgodnego z prawem przetwarzania każdy posiada prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego. Administratorem danych osobowych jest Parafia Imienia NMP i Św. Bartłomieja, siedziba: Piekary Śląskie, ul. Ks. Ficka 7.